Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haart. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haart. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 października 2013

kierunkowy 22 w sprzedaży!

serwus, no więc tak się mają sprawy, że książka (a raczej "książeczka", "książulka") jest już gotowa i można zamówić ją sobie on-line ze strony wydawcy:

http://ha.art.pl/sklep/index.php?p428%2Ckierunkowy-22

Gdzie będzie można dorwać materiał na mieście?


1. Czuły Barbarzyńca, Kraków 2. Czuły Barbarzyńca, Warszawa 3. Mocak-store, Kraków 4. Lokator, Kraków 5. Tajne Komplety, Wrocław 6. Tajne Komplety w Heliosie, Wrocław 7. Tristero, Poznań 8. Zemsta, Poznań 9. Bęc Zmiana, Warszawa 10. Legalna, Warszawa 11. Nalanda, Wrocław 12. Liber, Warszawa 13. Księgarnia naukowa im B. Prusa, Warszawa 14. Kronika, Bytom 15. Prospero, Warszawa
Książka będzie oczywiście dostępna też w księgarni (w krakowskim Bunkrze Sztuki), n sklepie internetowym (www.ha.art.pl/sklep) i na profilu Allegro.
Do szerszej grupy księgarń trafi za pośrednictwem naszych dystrybutorów hurtowych: 1. Krainform (Kraków i małopolska) 2. Platon (zasięg ogólnopolski) 3. Azymut (ogólnopolski) 4. Matras (sieć ogólnopolska)

Czekamy na info od Empiku jeszcze.
elo!

wtorek, 26 lutego 2013

bezkategorii

Na stronie wydawnictwa ha!art w zapowiedziach napisali o mnie tak, że wygląda na to, iż wkrótce zbiór moich opowiadań ukaże się w tak zwanym druku:

http://ha.art.pl/wydawnictwo/zapowiedzi/2853-daniel-kot-kierunkowy-0-22.html














To, zdaje się, całkiem poważna propozycja.
serdecznie, wszystkich propsujących.


kot

czwartek, 25 października 2012

opowiadanie#15


– To taki nowy sposób unikania odpowiedzialności, mamo. Chodzi o to, żeby się nie zobowiązywać, do niczego: do związku, do godziny, do pomocy. W ten sposób NIESPOSÓB cię o cokolwiek oskarżyć czy się przypieprzyć. I zawsze tłumaczysz to troską o drugą osobę; „wiesz, nie chcę mówić, o której będę, bo się mogę spóźnić i czekać będziesz bez sensu, bez sensu się denerwować”. No, a sama powiedz, co jest gorszego od bezsensownych nerwów? – zawiesiłem głos. Mama westchnęła.
– Chyba tylko bezsensowne czepianie się. Bo kiedy czepiasz się kogoś, kto wyraźnie niczego ci nie obiecywał, to chyba bez sensu, stwarzanie problemów, rozumiesz.– Rozumiem wszystko poza tym, co niby jest nowego w takim unikaniu odpowiedzialności?
– Nowe technologie, mamo, używanie nowych technologii. Pisząc SMS-a jesteś za grubą szybą, której nic nie przebije i zza której nic nie widać.
– Może – znowu westchnęła, dopiła herbatę i wstała z fotela. Spędzałem właśnie kilka dni w domu u rodziców. Cisza i spokój wielkiego, starego domu, postawionego przy równie starym sadzie, uspokajała, wypełniała przyjemną pustką. Myślałem, myślałem bez emocji, spokojnie, jak na przykład o Zuzie, którą poznałem niedawno, raptem miesiąc temu, ale od samego początku rzuciła mi się w oczy pewna jej cecha...